3 grudnia 2012

cicho


























w ciszy tonie statek



namacalne jest wszystko
czuję jeszcze swój oddech nad górną wargą i jeszcze jest tak cicho

a potem zamykam oczy
i śnieg mi na włosy prószy
i nie ma już burzy





1 komentarz:

  1. Mnie sie podoba.
    Ale ja lubie turpizm.
    Klade ci reke na czolo i kaze wstac, bo to jeszcze nie koniec.

    Jesze ze czterdziesci lat trzeba liczyc na zbawienie. Ktore od nas zalezy. Od bycia kims dobrym sprowadzanym do parteru jednostajnymi kopniakami w brzuch i piesciami trafiajacymi to w splot sloneczny, to w grdyke to dla niepoznaki w twarz, to od niechcenia w skron...

    Kurwa mac, dlaczego?

    OdpowiedzUsuń

było.