zero.
na spokój czekasz, a on nie przychodzi.
plujesz jadem na styk z kwadratem, owocowym drzewem - zagrajmy w skrable.
stoisz w miejscu, a płuca twoje przez żebra, jak myśli przez palce
niczego nie zatrzymasz, to nie było twoje.
wiem. a czekam (w czekaniu na koniec polecam konfitury)
pluję jadem na styk z kwadratem.
zero jeden.
możesz patrzeć na to jak na film.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz