jestem przezroczysta,
jestem wspomnieniem
dobrym złym
nijakim
jak wrzód na dupie
jak wysuszone liście na jesień
jak zwiędnięte kwiaty w wazonie
balon bez helu
lato bez słońca
zima bez śniegu
jestem tym wszystkim
jestem najsmutniejszym wersem wiersza
jestem zgorzknieniem w największej formie
niespełnieniem najprostszych oczekiwań
chowam się
skorupa twardnieje
a potem-
potem nie istnieje
jestem poczuciem bezsilności
jestem czasem przeszłym
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz