4 grudnia 2009

moralność w słoiku.


I
na stole stała w uprzątniętym świecie mrożonych słów

za krzty zielonej nie krztuszę Cię kształtem

duży misiu

ej zaczekaj

II

stojaczki kamyki dynie cukinie
syczenie jęczenie

praktyczne szczudła pojemnej dupy moralnej
pegaz nie osioł na jabłoniach nie skakał

nie szczał pod siebie biało-słownymi plwocinami
łap latające szyby na alladynich bajkach
kąpane miłostki


III
mogłeś zatrzymać
tak wiele
i więcej

na łamigłówkach
stawiać z kart domki

warto było?

marmolada już po terminie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

było.